Nietypowe podatki – cz. 21 Epatować bogactwem przez szybę

14.3.zamekZanim w Wielkiej Brytanii wprowadzono podatek dochodowy zbliżony do jego aktualnej postaci, władza przez stulecia próbowała na różne sposoby wyegzekwować od obywateli należną daninę. Jednym z nich był podatek okienny.

Najważniejszą cechą tego podatku była pośrednia analiza względnej zamożności obywateli bez konieczności wyjawiania przez nich szczegółówych informacji  na temat zasobów finansowych, co przez wieki było uważane za dotkliwe naruszenie swobody osobistej.

Zapłatę podatku na podstawie względnej zasobności należy rozumieć jako fakt, że podatnik zobowiązany był zapłacić daninę, której wysokość uzależniona była pośrednio od zasobności jego kieszeni. Stawka podatku składała się z dwóch części – stałej, w wysokości 2 szylingów, od posiadanego domu i zmiennej, wynikającej z liczby okien (liczonej powyżej dziesięciu). Brytyjski fiskus wychodził z założenia, że im kto bogatszy, tym okazalszą rezydencją dysponuje, a im okazalsza i większa, tym więcej ma ona okien.

Jak to zwykle bywa, implikowało to reakcje podatników (nie tylko „Polak potrafi”…) – na porządku dziennym zdarzało się, że zamurowywano okna, aby obniżyć należne do zapłaty podatki. Co ciekawe, pojawiały się i zachowania diametralnie odmienne – aby podnieść swój prestige i dać do zrozumienia innym członkom społeczeństwa z jakim bogaczem mają do czynienia, niejeden magnat postępował wręcz odwotnie – zlecał projekt i budowę pałacu, w  którym powierzchnia zaszklona zajmowała przesadnie ogromną część budynku. Okna wstawiano nawet w ściany nośne.

„Kariera” podatku okiennego trwała od XVII wieku, kiedy to wprowadził go w 1696 roku Wilhelm III Orański, aż do XVIII wieku.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Udowodnij, że jesteś człowiekiem *