Nietypowe podatki – cz. 18 „Kto gra w karty, ten ma łeb obdarty”

kartyStare przysłowie niekoniecznie nawiązuje do zgubnego oddawania się przyjemności karcianej gry na pieniądze. Może natomiast mieć wiele wspólnego z… podatkami.

Jak to często bywa, władza w różnych zakątkach świata opodatkowuje przyjemności, bez których obywatelom trudno się obejść (skąd my to znamy?!), tak też było i w deszczowej Anglii, w której gra w karty, z powodu niedoboru innych rozrywek, stała się niemal „sportem” narodowym – grywano wspólnie z rodziną, na proszonych herbatkach ze znajomymi, w karczmach i wojskowych okopach. Ten fakt swoistego uzależnienia od prostokątnych kartoników postanowił wykorzystać król Jakub I Stuart (1566-1625). Nałożył on podatek na wytwórców kart do gry. Potwierdzeniem jego uiszczenia był natomiast zmieniony wygląd asa pik, którego wyposażono w specjalne logo.

Podatek karciany przestał egzystować w prawie Zjednoczonego Królestwa dopiero w 1960 roku. Jego odejście nie ma nic wspólnego ze złagodzeniem stanowiska władzy wobec gier karcianych – po prostu w związku z pojawieniem się nowych rozrywek (radio, kino, telewizja) gra w karty przestała być na tyle atrakcyjna, by wpływy z podatku od kart rekompensowały nakłady związane z jego egzekucją.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Udowodnij, że jesteś człowiekiem *