Celnicy na bazary!

skrętZyski z obrotu papierosami w szarej strefie są zbliżone do dochodów z handlu narkotykami. Aby ukrócić jej zasięg, służby celne wkraczają na bazary i targowiska.

15 marca rusza akcja, w której celnicy mają podejmować patrole na targowiskach całego kraju. Nie będzie to sytuacja jednorazowa, lecz początek systematycznych działań  mających za zadanie ograniczenie sprzedaży produktów tytoniowych w ramach szarej strefy. Według ministerstwa finansów przyniesie ona oczekiwany skutek, a wskazywać na to mają efekty kontroli, które miały miejsce na białostockim targowisku w listopadzie zeszłego roku.

Galopujący rozwój handlu w szarej strefie wynika, co nie ulega wątpliwości, ze zbyt gwałtownego wzrostu akcyzy na wyroby tytoniowe. Przy cenie około 12 zł za paczkę papierosów nie dziwi ich wysoka sprzedaż z nielegalnych źródeł, gdzie kosztują one o 50 procent mniej. Ocenia się, że w 2013 roku nielegalnie sprzedano z górą 13 miliardów sztuk papierosów. W tej liczbie 7 miliardów pochodziło z przemytu, a resztę wyprodukowano samodzielnie z nielegalnego tytoniu – jak obliczył instytut badawczy Almares. W skali całej Polski jest to między 20, a 25 procent.

Mimo, iż patrolowanie targowisk jest niewątpliwie skuteczne, to nie rozwiąże całkowicie problemu szarej strefy – niezbędne jest ograniczenie niekontrolowanego wytwarzania papierosów, które ma miejsce przy wykorzystaniu maszyn wynajmowanych, lub dzierżawionych konsumentom w punktach detalicznej sprzedaży (oczywiście bez podatku akcyzowego), ale też zaostrzenie wymogów dotyczących pośredników w branży tytoniowej i pierwszych przetwórców. W podobnej sytuacji Węgry wprowadziły obowiązkową rejestrację w urzędach celnych wszystkich plantatorów tytoniu. Obowiązuje ona od stycznia bieżącego roku. Węgierscy plantatorzy mają dokonywać sprzedaży wyłącznie pierwszym przetwórcom, lub producentom wyrobów tytoniowych. Także rejestrowaniu podlega każdorazowy przewóz tytoniu. Zmiany dotyczą również sprzedaży i posiadania nielegalnego tytoniu – kary z tym związane wzrosły (bagatela!) sto razy.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Udowodnij, że jesteś człowiekiem *